Gdy chłopacy skończyli śpiewać, na scenę wnieśli kanapę i Liam schodząc ze sceny zaczął mówić.
-Chciałbym przedstawić wam pewną osobę, bez której nie byłoby mnie tutaj. Ma na imię Monika i dla mnie jest kimś wyjątkowym – mówiąc to podszedł do mnie i złapał mnie za rękę – Jest moją najlepszą przyjaciółką, a zarazem przyrodnią siostrą. Dużo razem przeszliśmy, ale to tylko nas zbliżyło do siebie. – wchodziliśmy na scenę, gdzie Louis, Harry i Zayn stali jak zamurowani – Nie wiem co bym bez niej zrobił i bardzo się cieszę, że od dzisiaj będzie przy mnie. Myślę, że ją pokochacie tak jak ja ją kocham. – właśnie teraz mocno mnie przytulił – A teraz oczywiście dalsza część koncertu, a mianowicie pytania na Twittera. Odpowiemy tylko na 10 pytań, oczywiście mogą dotyczyć także Moniki, - uśmiechnął się do mnie, a ja popatrzyłam na niego tak jakbym chciała go zabić za to całe przedstawienie, ale on uśmiechnął się jeszcze bardziej i posadził mnie na kanapie.
-No, no Monika, ładne wejście. – powiedział Niall.
-Potem sobie pogadamy – powiedział Louis patrząc na mnie i na Liama.
-Właśnie, a więc mamy pierwsze pytanie. – powiedział Harry.
-Liam czy jesteś spokrewniony z Moniką? – przeczytał Niall.
-Wiedziałem, że padnie takie pytanie. Już tłumaczę… Ja i Monika nie jesteśmy spokrewnieni. Nasi rodzice byli kiedyś razem.
-Potwierdzam – zaśmiałam się.
-Już mamy kolejne pytanie – powiedział Zayn – Monika czy potrafisz śpiewać, jak tak to czy mogłabyś zaśpiewać jakąś piosenkę chłopaków.
-Właśnie takiego pytania się obawiałam, nie wiem czy potrafię, ale na pewno nie chcielibyście tego słyszeć.
-No Monika, jak Ty nie potrafisz śpiewać, to ja nie nazywam się Liam Payne – powiedział mój braciszek prowokując mnie tym.
-Przecież wiesz, że nie śpiewać przed publicznością- próbowałam wszelkimi siłami nie za śpiewać.
-Prosimy-powiedział Niall
-No właśnie prosimy-powiedzieli jednocześnie Zayn i Harry
-Okey. Sami chcieliście, ale policzymy się potem- powiedziałam groźnie w stronę Liama.
-Ale macie mi pomóc, bo sama nie dam rady-stwierdziłam załamana.
-Dobrze, a jaką piosenkę wybierasz?-spytał Louis
-Może "What Makes You Beautiful"?
-Dobry wybór-powiedział Harry
Została puszczona muzyka, a mi nogi zaczęły się uginać od stresu. Na szczęście siedziałam na kanapie. Wzięłam głęboki wdech, zamknęłam oczy i zaczęłam śpiewać. Słychać było grobową ciszę i tylko mój śpiew. Skończyłam na pierwszej zwrotce i refrenie. Gdy otworzyłam oczy chłopacy stali jak wryci. Byli mocniej zdziwieni nawet mocniej niż wtedy gdy dowiedzieli się że jestem siostrą Liama. Tylko Liam znał mój śpiew więc pierwszy się ocknął i zaczął klaskać a za nim wzięła przykład cała widownia, a ja się oczywiście zawstydziłam.
-Mieliście mi pomóc! Ostrzegałam że nie chcielibyście tego słyszeć.
-Żartujesz sobie?-powiedział Niall- Ty śpiewasz lepiej ode mnie. Dziewczyno Ty masz wielki talent. Jak udało Ci się trzymać go w ukryciu?
-Prosiłem ją wiele razy by poszła razem ze mną do X-Factora, ale jej nieśmiałość i upartość zawsze były górą-powiedział z dumą Liam.
-To chyba jakiś żart, albo to nie ona śpiewała-powiedział Louis, który stał dalej osłupiały w jednym miejscu.
-To wy jeszcze jej nie znacie. Ma bardzo dużo talentów, ale skromność mówi jej co innego-powiedział Liam poklepując Louisa po plecach.
-Dobra, przestańcie!-powiedziałam podniesionym głosem- to chyba jest wasz koncert i może wrócimy do innych pytań?
-A więc następne powiedział Harry, widząc moje zdenerwowanie.
Reszta Koncertu przebiegła dość szybko. Było kilka pytań do chłopaków. Typu wymarzona dziewczyna, ulubiona książka itp. Było tylko jeszcze jedno pytanie do mnie, czy mam chłopaka. Oczywiście zaprzeczyłam. No bo jak z moją urodą i brakiem talentów można mieć chłopaka :P
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
No i mamy kolejny rozdział :)
Następne rozdziały będziemy publikować w weekendy jakby coś :P
***Bardzo prosimy osoby anonimowe o dodawanie do komentarzy imienia/nicka byśmy mogły was rozróżniać (z góry dziękujemy)
Oczywiście jak zawsze Zapraszamy do komentowania...