czwartek, 24 stycznia 2013

Rozdział 2 "Dziwne spotkanie"

Po około 20 minutach byliśmy na miejscu. Hotel robił wrażenie, ale można było się tego spodziewać po pięciogwiazdkowym. Wysiadłam z limuzyny i widziałam wzrok dziewczyn, które pewnie czekały na kogoś sławnego. Wzięłam sama swoje torby i poszłam do recepcji, tam obsługa zabrała moje torby, czekając  gdzie ma iść. Był to mężczyzna o blond włosach.
-Dzień dobry, mam tutaj zamówiony pokój - zwróciłam się do kobiety z recepcji.
-Nazwisko? – spytała.
-Kowalska – powiedziałam uśmiechając się.
-Tak, oto pani klucze do pokoju 174.
-Proszę za mną – powiedział blondyn.
Weszliśmy na pierwsze piętro, gdzie mieściły się windy. Spojrzałam na godzinę i skręciłam w lewo za chłopakiem z blond włosami. Gdy weszłam do windy i drzwi się zamknęły zorientowałam się, że poszłam nie za tym chłopakiem co powinnam. Tamten był starszy i w stroju hotelowym, a ten jest w około moim wieku i w bluzie z kapturem, który właśnie założył tak bym nie zauważyła jego twarzy. Zaczęłam się śmiać na cały głos i było widać speszoną minę  chłopaka.
-Z czego się śmiejesz? – spytał prawie szeptem.
-Z siebie, właśnie pomyliłam Ciebie z obsługą.
-Mnie? – spytał zdziwiony zdejmując kaptur. Przeżyłam szok to był Niall Horan we własnej osobie.
-Tak Ciebie, przepraszam – uśmiechnęłam się niewinnie.
-Haha… nie ma za co, a gdzie szłaś? – spytał.
-Do pokoju, do którego pewnie teraz nie trafię.
Nagle winda stanęła i weszła grupka dziewczyn z aparatami, zdjęciami i koszulkami z 1D. Popatrzyłam na Nialla, który miał już założony kaptur i puścił do mnie oczko. Dziewczyny piszczały i przekrzykiwały się wzajemnie chociaż nie zauważyły członka zespołu w tej windzie. Raptownie odwróciła się do mnie jedna z nich.
-Widziałaś ich - pokazała plakat One Direction
-Nie - zaprzeczyłam, kłamiąc.
-A ty…? Przypominasz mi kogoś – zaczęła zaglądając pod kaptur. Chłopak się cofnął.
-To mój chłopak – złapałam Nialla pod pachę i się lekko przytuliłam z uśmiechem, a on złapał moją rękę bym nie cofnęła jej.
-Aha… przepraszam – dziewczyna się speszyła.
-Nie ma za co – powiedziałam spoglądając na mojego „chłopaka”, który uśmiechnął się i szepnął mi do ucha – Dzięki – a ja się uśmiechnęłam.
Dziewczyny wysiadły na następnym piętrze w poszukiwaniu zespołu.
-Wielkie dzięki, nie wiem co by się stało żebyś mi nie pomogła – powiedział, gdy zamknęły się drzwi windy.
-Drobiazg.
-Zapraszam Cię na herbatę w ramach rewanżu.
-Dziękuję, chyba nie mam wyboru i tak nie znajdę pokoju.
Kiedy widna wskazała parter Niall założył ponownie kaptur i ciemne okulary z kieszeni.
Zaprowadził mnie do bufetu. Gdzie usiadłam, a chłopak zamówił dwie herbaty i wrócił w towarzystwie bruneta z loczkami. Był to Harry oczywiście, przywitał się ze mną podając mi rękę i dosiadając się.
-Żeby nie ona, zginąłbym zgnieciony przez tłum fanek – pochwalił się Niall zdejmując okulary i kaptur.
-Przesadzasz, były tylko cztery dziewczyny, dał byś rade.
-No… no… ładna historia, chyba zasłużyłaś na autograf i oklaski – powiedział Harry wyciągając kartkę i podpisując się. Potem Niall się podpisał rysując jeszcze całusa na kartce… kiedy właśnie przyszedł Zayn dosiadając się i patrząc na to co robi kolega.
-Cześć. Widzę, że osobiste autografy rozdajecie – powiedział Zayn zabierając kartkę i długopis.
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
I o to kolejny rozdział :)
Zapraszamy do komentowania... .

3 komentarze:

  1. świetne :D czekam już na następną część :D - Lucy

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej!
    Historia fajnie sie zapowiada:) Skoro Monika poznala juz trojke czlonkow One Direction, to wole nie myslec jak pozna Louisa... przeciez ten facet jest zdrowo rabniety;D prawie jaka ja;)
    Czekam na nexta i zapraszam do siebie na opowiadanie o One Direction, Little Mix i nie tylko:)

    stereo-soldier.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Szybko dodaj następny,PROSZĘ!!!!!!!Świetnie piszesz!!!:)

    OdpowiedzUsuń