Zeszliśmy ze sceny i od razu naskoczyłam z pretensjami do Liama.
-Jak mogłeś mnie tak wystawić, na takie pośmiewisko?! Przecież wiesz, że nienawidzę wystąpień publicznych. Dlaczego to zrobiłeś?-warknęłam.
-Pośmiewisko? Przecież pięknie zaśpiewałaś… - wtrącił się Naill
-Kiedyś to musiało nastąpić. Prędzej czy później mi podziękujesz, bo będziesz musiała się przyzwyczaić. Nie pozwolę Ci zmarnować Twojego talentu. Pamiętasz jak się bałem przed występem w X-Factor, a ty mi wtedy powiedziałaś, że dam sobie rady, bo wierzysz we mnie. Wiec ja teraz wierze w Ciebie - powiedział nie wzruszony moim zdenerwowaniem Liam.
-Nie przekręcaj kota ogonem, to żadne wytłumaczenie- powiedziałam -Eh… dobra niech Ci będzie, ale to nie oznacza że chce więcej takich niespodzianek, dobrze?- odpuściłam, bo wiedziałam że kłócąc się i tak nic nie zdziałam.
-Zastanowię się –uśmiechnął się łobuzersko i mocno mnie przytulił-Stęskniłem się-szepnął mi do ucha, a w odpowiedzi wtuliłam się w niego mocniej.
-Może nam to wszystko wytłumaczycie- powiedział Harry siadając na kanape z skrzyżowanymi rękoma.
-No właśnie, zamieniamy się w słuch-powiedział Louis siadając na kanape i błaznując Harrego.
-A więc może ja zacznę-powiedział Liam- Monika jest moja przyrodnią siostrą o której Wam opowiadałem. Jej mama i mój tata przed śmiercią byli razem, a teraz Monika przyjechała z Polski gdzie mieszkała u swojej Babci. Będzie teraz mieszkała i podróżowała razem z nami.
-Za przeproszeniem-przerwał Louis- ale ktoś nas w ogóle o zgodę pytał?
-A masz coś przeciwko, bo jeżeli tak to ja chętnie wrócę do Polski.
-Nieee... nie ma mowy!!!- krzyknął Niall. Zdziwiłam się zachowaniem Niall'a ledwo co mnie znał, a już stanął w mojej obronie.
-To może zróbmy głosowanie-powiedział Harry-Kto jest za tym żeby Monika została ręka do góry. Wszyscy podnieśli ręce oprócz mnie.
-No to przegłosowane. Monika zostaje-ucieszył się Niall.
-To po co w ogóle głosowaliśmy- zaśmiał się Louis.
Gdy wszyscy wybuchli śmiechem patrzyłam na Zayna który w ogóle się nie odezwał ani razu. Czasem tylko przyłapywałam go na zerkaniu w moją stronę.
Chłopacy poszli się przebrać, a ja czekałam na nich na podwórku słuchając muzyki. Pierwszy przyszedł Liam, ubrany był w czarne rurki i rozpiętą w kratkę koszule spod której widać było biały podkoszulek. Ściągnęłam słuchawki z uszu i od razu spytałam go o zachowanie Zayna po koncercie. Wytłumaczył mi, że jest on osobą nieśmiałą, no i pewnie nie chciał przeszkadzać w naszej „kłótni”. Kiedy wszyscy chłopacy wrócili już przebrani wsiedliśmy do czarnej limuzyny i pojechaliśmy do hotelu.
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Przepraszamy, że tak długo nie dodawałyśmy rozdziału.
Postaramy się to nadrobić, ale prowadzenie dwóch blogów na raz, to naprawdę duże wyzwanie i sporo obowiązków.
Mamy nadzieje, że ten rozdział wam się spodoba :)
Ps. Kolejny już wkrótce...
Wreszcie!!!!Ale się cieszę!!!OLA:P
OdpowiedzUsuńHi there! I could have sworn I've been to this site before but after browsing through some of the post I realized it's new to
OdpowiedzUsuńme. Anyways, I'm definitely glad I found it and I'll be book-marking and checking back
often!
Feel free to surf to my web site ... http://arganoilpure.com.
au/ :: :
:
Fantastic blog! Do you have any tips for aspiring writers?
OdpowiedzUsuńI'm hoping to start my own blog soon but I'm a little lost on
everything. Would you propose starting with a free platform like Wordpress or
go for a paid option? There are so many choices out there that I'm totally
confused .. Any ideas? Appreciate it!
my blog - http://www.urlopodadoz.pl ()